o Książce

   

WGM Monika Krupa i Krzysztof Krupa

MONIKA ma na swoim koncie kilka sportowych sukcesów. To dwukrotna mistrzyni juniorek i wicemistrzyni Polski seniorek. Mistrzyni Polski akademicka
i drużynowa. W egzotycznej Kolumbii zdobyła ósmą lokatę na świecie (do lat 20). Najwyższy tytuł światowy – ARCYMISTRZYNI. Jej rywalka, Monika Soćko, pierwsza w historii polska szachistka, która otrzymała męski tytuł arcymistrza, przyznała, że w okresie juniorskim bała się jej najbardziej.

KRZYSZTOF w latach 80 i 90. był szachowym trenerem. Przyłożył się wtedy do fenomenu rodzeństwa Zawadzkich, Anny Domaradzkiej-Żyły, Michała Lucha
i wielu innych utytułowanych zawodników. Zdarzył mu się nawet epizod dyrektorski (MDK Śródmieście Wrocław). To ekspert od szkolenia w Federacji Sportu i uzbrojenia w wojsku… A w Izraelu pracował jako… kucharz.

Kontakt ze światem szachów wyczynowych był więc w rodzinie Krupów niemały. Monika i Krzysztof szczególnie cenili jednak nie tyle aspekt sportowy, co piękno Królewskiej Gry: idealnie skonstruowanego studium, fascynującej zagadki czy historii wymyślonej przez Samuela Loyda. Najbardziej lubili partie opatrzone frapującą fabułą, np. kiedy z matami w trzech ruchach wpadały przez okno… armatnie kule.

Poważny trener skupiłby się raczej na technice ograniczania terytorium króla. Ale im przyjemność sprawiało budowanie uczucia grozy w oczekiwaniu na kolejną kulę… Powoli zaczynała wciągać ich gra, w czasie której tworzyli z dziećmi scenografię, rozpisywali role, przygotowywali rekwizyty i otwierali atlas, by wspólnie wytyczać trasy. Utwierdzali się w przekonaniu, że dzieciaki wolą przeprawiać się
z Hannibalem przez Alpy, z Napoleonem przez Berezynę i z Beniowskim do Madagaskaru niż rozgrywać czy analizować partie bez opowieści. Na pytanie: Historyjka czy gramy? padały słowa oburzenia, jak można w ogóle pytać…

MONIKA: Szachy zilustrowane cieszyły się rzeczywiście wielką popularnością. Czuliśmy jednak, że należało pójść o krok dalej i… napisać książkę, w której znalazłyby się opowieści o Szalonym Koniu, Surrusie, Caissie i potwornym Dawsonie oraz wielu innych bohaterach. Ale to wyzwanie wydawało się nam ponad siły, bo jak to zrobić, a co z diagramami, a przecież muszą być ilustracje, i kto miałby to wydać?

Jednak mimo wątpliwości i przeciwieństw w 2013 r. ukazała się książka pt. Szachy. Królestwo geniuszu i fantazji. Już po paru miesiącach stała się białym krukiem i dzisiaj jest raczej nie do zdobycia. Przez następne dwa lata Autorzy skupiali się na przygotowaniu angielskiej wersji Królestwa. Przekładu dokonał Amerykanin, John White Wiliam IV. Projekt był już gotowy.

Ale w połowie 2016 roku gruchnęła wieść o planach wprowadzenia szachów do polskich szkół. I przekonano Autorów, że bardziej potrzebna jest pozycja, która pokaże szachy w sposób jeszcze przystępniejszy… bo odbiorcami mają być dzieci w wieku 8-10 lat.

I tak powstało KRÓLESTWO SZACHÓW.